Badanie polega na czterokrotnym pomiarze ciepła emitowanego przez skórę w 10 osiach ciała (na głowie + korpusie) oraz w 3 punktach kontrolnych (w odstępach +30s +30s +4minuty).

Analiza wyniku to przede wszystkim skrupulatna ocena zmiany wartość temperatury w punkcie, w czasie kolejnych pomiarów. Na tej podstawie określamy aktywność (w normie, nadczynność, niedoczynność, zablokowanie) poszczególnych obszarów ciała, które manifestują:

  • ogólny stan całego oragnizmu;
  • zdolność organizmu do regeneracji – co moim zdaniem jest najważniejszym kryterium rozpoczęcia każdej terapii, ponieważ obrazuje siłę potrzebną do wyjścia z choroby;
  • stan narządów (poprzez dermatomy – fragmenty skóry unerwiane przez pojedynczy nerwy rdzeniowy);
  • stopień oddziaływania stresu na organizm;
  • stan psycho-emocjonalny (opisywany przez takich specjalistów jak Franz Alexander, Alexander Lowen, Stanley Keleman czy Lauri Nummenmaa);
  • wczesne zagrożenie zdrowia.

Badanie jest całkowicie nieinwazyjne, dlatego może być wykonywane bez względu wiek oraz na stan zdrowia, włącznie z kobietami w ciąży i niemowlętami.

Termografia jest cennym uzupełnieniem stosowanych rutynowo metod diagnostycznych, daleko wykraczającym poza tradycyjne myślenie medyczne.

Dzięki STRD możliwe jest precyzyjne i powtarzalne określenie sposobu osiągnięcia oraz utrzymania HARMONII na poziomie ciała i umysłu poprzez indywidualnie opracowany program żywieniowy, suplementacyjny oraz relaksacyjny.

W krótkiej prezentacji, naturoterapeutka Agata Waszak w 9-ciu punktach wyjaśnia, jak diagnostyka STRD może ułatwić oraz wzbogacić pracę każdego specjalisty.

Jak diagnostyka STRD ułatwia pracę każdemu terapeucie?